Wrocław, 17-18 X 2013.
Wszystkie szczegóły tutaj:
http://www.noce-romantykow.blogspot.com/
A noce coraz krótsze... Ale piszmy, piszmy... Choćby pomiędzy świtem a nocy zniknięciem...
środa, 30 stycznia 2013
niedziela, 27 stycznia 2013
Wiek XIX. Rocznik Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza
Drodzy Miłośnicy wieku XIX i "Wieku XIX"
Z przyjemnością informujemy, że już wkrótce do dystrybucji trafi nowy numer Rocznika "TLiAM". Na blisko 700 stronach - w czterech działach - o doświadczeniu i symptomach przełomu, formułach długiego trwania, "ciągłościach" i "zerwaniach" piszą dla nas między innymi: Radosław Okulicz-Kozaryn, German Ritz, Grzegorz Igliński, Corinne Fournier Kiss, Monika Szczepaniak. W numerze znajdziecie także studia o Józefie Ignacym Kraszewskim (szczegóły w spisie treści umieszczonym w albumie "Rok V") Zapraszamy do lektury!
(z redakcyjnej odezwy na FB)
Abyśmy dać szczegółowe pojęcie o zawartości, publikuję spis treści (po naszemu i w jęz. angielskim), są oczywiście i Norwidiana:
Z przyjemnością informujemy, że już wkrótce do dystrybucji trafi nowy numer Rocznika "TLiAM". Na blisko 700 stronach - w czterech działach - o doświadczeniu i symptomach przełomu, formułach długiego trwania, "ciągłościach" i "zerwaniach" piszą dla nas między innymi: Radosław Okulicz-Kozaryn, German Ritz, Grzegorz Igliński, Corinne Fournier Kiss, Monika Szczepaniak. W numerze znajdziecie także studia o Józefie Ignacym Kraszewskim (szczegóły w spisie treści umieszczonym w albumie "Rok V") Zapraszamy do lektury!
(z redakcyjnej odezwy na FB)
Abyśmy dać szczegółowe pojęcie o zawartości, publikuję spis treści (po naszemu i w jęz. angielskim), są oczywiście i Norwidiana:
sobota, 26 stycznia 2013
Jacek Salij, Problem męczeństwa u Norwida
W portalu Opoka.org tekst Jacka Salija:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/meczenstwo/norwid-mecz.html
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/meczenstwo/norwid-mecz.html
Konrad Górski o Tadeuszu Makowieckim
W Roczniku Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, 1952
Link:
http://mazowsze.hist.pl/files/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego-r1952-t45/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego-r1952-t45-s103-105/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego-r1952-t45-s103-105.pdf
Link:
http://mazowsze.hist.pl/files/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego-r1952-t45/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego-r1952-t45-s103-105/Rocznik_Towarzystwa_Naukowego_Warszawskiego-r1952-t45-s103-105.pdf
Tysiąc franków Norwida
Informacje o sztuce Mariusza Marczyka przygotowanej przez Polską Scenę Edukacji Rode tutaj:
http://www.scenarode.org.pl/spektakle/franki.htm
http://www.scenarode.org.pl/spektakle/franki.htm
piątek, 25 stycznia 2013
"Über die Freiheit..." (3)
Cenne uzupełnienie zawartości dawnych wpisów:
http://norwidiana.blogspot.com/2012/10/norwids-groes-poem-und-eine-auswahl.html
http://norwidiana.blogspot.com/2012/01/uber-die-freiheit-des-wortes-czyli.html
nadesłał prof. Fieguth, cytuję:
Książkę otwiera krótka przedmowa Jadwigi Puzyniny.
Pierwszy dział obejmuje pokaźny wybór wierszy, przeważnie z Vade-mecum, w tym
także Fortepian Szopena. Drugi dział przynosi pierwszy niemiecki przekład
Rzeczy o wolności słowa. Wszystkie teksty są podane w oryginale oraz w
poetyckim przekładzie P. Gehrischa. Książkę zamyka obszerne posłowie tłumacza oraz
kalendarium życia i twórczo?ci Norwida.
Poeta Peter Gehrisch zajmuje się Norwidem od wielu lat.
Wcześniej wydał między innymi: "Das ist Menschensache!..." : ausgewählte
Gedichte : Polnisch und Deutsch / Cyprian Kamil Norwid ; hrsg. und übers. von
Peter Gehrisch. - Dresden :
Thelem, 2003
Łączę najlepsze pozdrowienia,
Rolf Fieguth
Cyprian Kamil Norwid: Über die Freiheit des Wortes. Gedichte und ein Poem. Aus dem Polnischen von Peter Gehrisch, Leipzig, Leipziger Literaturverlag 2012 ISBN 978-3-86660-126-0
czwartek, 24 stycznia 2013
500 wpisów
Niemal niezauważalnie w naszym salonie pojawił się przed chwilą 500. wpis. O norwidianach Agaty Brajerskiej-Mazur. Moment wcześniej informację o swoich publikacjach przekazał prof. Rolf Fieguth (499). Dziękuję za kolejne przesłane wykazy publikacji i proszę o dołączenie się następnych badaczy.
Z podglądu dostępnego administratorowi dowiedziałem się dziś, że jedną z fraz pozwalających trafić przez wyszukiwarkę do naszego salonu jest "norwidowska elita blog". No proszę, jaką mamy opinię...
Dołączajmy zatem do najlepszych ze swymi biogramami naukowymi...
Trochę statystyk:
Z podglądu dostępnego administratorowi dowiedziałem się dziś, że jedną z fraz pozwalających trafić przez wyszukiwarkę do naszego salonu jest "norwidowska elita blog". No proszę, jaką mamy opinię...
Dołączajmy zatem do najlepszych ze swymi biogramami naukowymi...
Trochę statystyk:
Agata Brajerska-Mazur - norwidiana
Rolf Fieguth - norwidiana
![]() |
fot. http://www.similitudo.de/PFieguth-Rolf.html |
Prof. Rolf Fieguth urodził się w
1941 roku w Berlinie. Studiował
slawistykę, germanistykę i historię Europy Wschodniej. W 1967 roku uzyskał w Berlinie
Zachodnim tytuł doktora filologii na podstawie dysertacji Metafora i realność
we wczesnych „Dziadach” Adama Mickiewicza. W latach 1967-1979 był pracownikiem
naukowym na uniwersytecie w Konstancji nad Jeziorem Bodeńskim, członkiem
ekipy tłumaczy tekstów formalistów rosyjskich oraz uczestnikiem dyskusji w
zakresie lingwistyki romańskiej i różnych szkół teorii
literatury (formalizm rosyjski, strukturalizm praski i warszawski, fenomenologia,
estetyka recepcji i oddziaływania). W okresie 1968-1969 odbył staż naukowy w Instytucie Badań
Literackich PAN w Warszawie, przedmiotem jego badań był
wówczas klasycyzm i preromantyzm. W 1976 roku uzyskał w
Konstancji habilitację w zakresie slawistyki (literaturoznawstwo) za całokształt
dorobku naukowego. W roku 1980 pracował jako
docent polonistyki w Seminarium Słowiańskim Amsterdamskiego Uniwersytetu Państwowego, a
w latach 1980-1983 jako profesor nadzwyczajny slawistyki (rusycystyki i
polonistyki) na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie Zachodnim. Od roku 1983 aż do emerytury w roku 2007 piastował
stanowisko profesora zwyczajnego języków i
literatur słowiańskich na uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim (w latach 2003-2006 pełnił
funkcję dyrektora Instytutu Literaturoznawstwa Powszechnego i Porównawczego).
Na podstawie: http://www.ifs.uni.wroc.pl/pliki/BIOGRAMFIEGUTH.pdf
Norwidiana
1.
Poesie in kritischer Phase. Cyprian
Norwids Gedichtzyklus Vade-mecum
(1866). In: Cyprian Norwid, Vade-mecum
1866. Polnisch-deutsch. Herausgegeben, eingeleitet und übersetzt von Rolf
Fieguth. Mit einem Vorwort von Hans-Robert Jauß, München 1981 (Theorie und
Geschichte der Literatur und der schönen Künste), 22-67
środa, 23 stycznia 2013
Konfederatka - niepoprawni.pl
Z okazji 150 rocznicy wybuchu powstania styczniowego przypominam tekst o Norwidowej konfederatce, tym razem umieszczony portalu niepoprawni.pl:
http://niepoprawni.pl/blog/245/cyprian-kamil-norwid-%E2%80%93-konfederatka-i-historiozofia
Poprzednio odsyłałem 23 września 2012.
http://niepoprawni.pl/blog/245/cyprian-kamil-norwid-%E2%80%93-konfederatka-i-historiozofia
Poprzednio odsyłałem 23 września 2012.
Legion badaczy
Pod wpływem uwag, które zwracały uwagę na nie-anielskie skojarzenia obciążające etykietę "Legion", zmieniłem nazwę działu na "Badacze".
Byłbym wdzięczny Państwu za nadsyłanie wykazów swych publikacji. Z pierwszych relacji wiem, że rzecz warta zachodu, gdyż umożliwia dotarcie do tekstów, które bądź powinno się znać, bądź przynajmniej powinno się wiedzieć, że istnieją (a są dobrze poukrywane).
Bardzo proszę...
Byłbym wdzięczny Państwu za nadsyłanie wykazów swych publikacji. Z pierwszych relacji wiem, że rzecz warta zachodu, gdyż umożliwia dotarcie do tekstów, które bądź powinno się znać, bądź przynajmniej powinno się wiedzieć, że istnieją (a są dobrze poukrywane).
Bardzo proszę...
wtorek, 22 stycznia 2013
Tomasz Korpysz - Norwidiana
![]() |
fot. Marcin Będkowski |
Absolwent
Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, pracę magisterską (Analiza semantyczno-pragmatyczna gniazda
słowotwórczego „swobody” w pismach Cypriana Norwida) oraz rozprawę
doktorską (Definicje poetyckie Cypriana
Norwida) pisał od kierunkiem prof. Jadwigi Puzyniny. Obecnie adiunkt na
Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w
Warszawie oraz kierownik Pracowni Słownika Języka Cypriana Norwida (Wydział
Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego), opiekun Warszawskiego Koła
Norwidologicznego (www.norwid.uw.edu.pl).
Norwidiana
1996
· [Głos
w dyskusji] Wokół „Paschy”. W: Norwidowskie
fraszki (?). Red. J. Leociak. Warszawa 1996, s. 80-89.
1997
· „Swoboda” i jej derywaty w idiolekcie Cypriana Norwida
na tle dziewiętnastowiecznej polszczyzny ogólnej i języka Adama Mickiewicza. „Prace
Filologiczne”. Tom XLII. Warszawa 1997, s. 203-219.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Piękno i cellulit
Proszę sobie zajrzeć:
http://tobeprettyandstylish.blogspot.com/
bez komentarza, choć licealne wykształcenie widać...
http://tobeprettyandstylish.blogspot.com/
bez komentarza, choć licealne wykształcenie widać...
Adam Cedro - Norwidiana
Pierwsi będą ostatnimi... Pozwalam sobie zamieścić mój norwidologiczny biogram dla zachęty i jako propozycję układu.
![]() |
fot. Marcin Będkowski |
Absolwent polonistyki KUL (1985), uczeń
i uczestnik seminarium magisterskiego oraz doktoranckiego prof. Stefana
Sawickiego. W latach 1992-1995 pracownik Zakładu Badań nad Twórczością C.
Norwida KUL. Członek Komitetu Redakcyjnego "Dzieł wszystkich". Redaktor i wydawca (Wydawnictwo Cedro i Synowie).
1.
Wykaz publikacji naukowych
1.
Wieczność
niespójna. O obecności sacrum w poezji Arnolda Słuckiego. „Roczniki
Humanistyczne” T. XXXIV (1986) z. 1, Literatura Polska, s. 65-136.
2.
Przypowieść,
historia. O kierunkach lektury „Quidama”. „Studia Norwidiana” 7: 1989,
s. 83-103.
s. 83-103.
3.
Sesja w
Jeleniej Górze. „Studia
Norwidiana” 7: 1989, s. 151-154. [Recenzja książki „Dramat życia prawdę wyrabiający”. Materiały norwidowskiej sesji
naukowej. Pod redakcją Mieczysław Inglota.
Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1985]
4.
Grzech świata
i grzech człowieka w poezji Arnolda Słuckiego. [W:] Literatura a wyobcowanie. Studia pod
redakcją Jerzego Święcha. Lublin 1990. Lubelskie Towarzystwo Naukowe. Prace
Wydziału Humanistycznego. Monografie. Tom 27,
s. 182-193.
s. 182-193.
5.
O „Legendzie”
Cypriana Norwida. „Studia
Norwidiana” 9-10: 1991-1992, s. 95-111.
6.
Śp. Zbigniew
Zaniewicki.
„Studia Norwidiana” 9-10: 1991-1992, s. 291-299. [rys biograficzny,
wspomnienie]
7.
Bibliografia
interpretacji wierszy Norwida [współautorzy: Jacek Leociak, Marek
Buś, Józef Fert]. Zakład Badań nad Twórczością Cypriana Norwida KUL, Lublin
1995.
8.
„Rzecz,
której w literaturze naszej całej nie ma”. „Quidam” wobec tradycji epickich.
Preliminaria. „Roczniki
Humanistyczne” T. XLVI (1998) z. 1, Literatura Polska,
s. 231-246. [Zeszyt specjalny: Prace ofiarowane Profesorowi Stefanowi Sawickiemu].
s. 231-246. [Zeszyt specjalny: Prace ofiarowane Profesorowi Stefanowi Sawickiemu].
9. Cyprian
Norwid, Quidam, w: Dzieła wszystkie, t. III (Poematy 1), Lublin 2009. [Krytyczne
wydanie tekstu, s. 117-286; uwagi edytorskie, odmiany, objaśnienia,
s. 456-527]
s. 456-527]
10. Cyprian Norwid, Fortepian Szopena, Kielce 2010 [Opracowanie tekstu i komentarz;
z podobizną kolorową autografu]. Wyd. 1 i 2.
z podobizną kolorową autografu]. Wyd. 1 i 2.
11. Numa
Łepkowski i historia nieznanej dedykacji Norwida. „Studia
Norwidiana” 29:2011, s. 135-155.
12. Internet w
warsztacie norwidologa. „Studia Norwidiana” 29:2011, s. 288-291.
13. norwidiana.blogspot.com
– Salon badaczy, miłośników i oponentów twórczości Cypriana Norwida. „Studia
Norwidiana” 29:2011, s. 292-293
14. „Fortepian
Szopena”. Poezja i historia. „Studia
Norwidiana” 30:2012, s. 131-144.
15. Akt zgonu
Norwida – dokument nieznany. „Studia Norwidiana” 31:2013, s. 137-140.
16. Fortepian na bruku. Relacje z epoki. „Studia
Norwidiana” 33:2015, s. 171-189.
17. Fasces.
Norwidowe intuicje czytania symbolu.
„Studia Norwidiana” 34:2016
2.
Prace redakcyjne i wydawnicze związane z Norwidem
Opracowanie
indeksu nazwisk, indeksu utworów C. Norwida: „Studia Norwidiana” 7: 1989, 8:
1990, 9-10: 1991-1992, 11: 1993, 12-13: 1994-1995 oraz 14: 1996 [tu
współautorem jest Jan Godfryd].
Bibliografia interpretacji wierszy Cypriana
Norwida
[oprac. zbiorowe], Lublin 2001 [skład komputerowy, wydawca]
Włodzimierz
Toruń [oprac.], Bibliografia
interpretacji poematów Cypriana Norwida, Lublin - Rzym 2007 [skład
komputerowy, wydawca]
Zbigniew
Zaniewicki, Rzecz o „Quidam” Cypriana
Norwida, Lublin - Rzym 2007 [skład komputerowy, wydawca]
Piotr
Chlebowski, Bibliografia interpretacji
dramatów Cypriana Norwida, Lublin 2011 [skład komputerowy, wydawca]
Łukasz
Niewczas, Bibliografia prozy artystycznej
Cypriana Norwida, Lublin 2011 [skład komputerowy, wydawca]
Realizacja
wydawnicza programów kolejnych „Colloquia Norwidiana”
Legion Norwidologów
Po wczorajszej wymianie myśli z Tomaszem Korpyszem mam kolejną propozycję dla badaczy Norwida. Otóż każdy z Państwa (Was) ma w komputerze listę własnych publikacji. Co sądzą Państwo o pomyśle, aby się nią podzielić z gośćmi naszego salonu? Gdyby dodać krótką notkę o sobie, zainteresowaniach badawczych, aktualnych pracach, o miejscu zatrudnienia, i wykaz swoich książek i artykułów związanych z Norwidem, może i kontakt, mielibyśmy niezwykle przydatną bazę danych o naszym środowisku. Jak łatwo byłoby przypomnieć sobie jakiś artykuł, dowiedzieć się o drobiazgach porozrzucanych tu i ówdzie, zbierać dane do Norwidowej bibliografii, wymieniać się informacjami i służyć pomocą... Rzecz mogłaby być uzupełniana w oparciu o nadsyłane informacje o nowych dokonaniach. A wszyscy mieliby okazję poznać badaczy Norwida i zobaczyć jak ogromne armie i jacy bitni generałowie walczą o ujaśnianie tych kilku prawd... Nasz salonowy informator naukowy, służący dobrze sprawie.
Zdjęcia wszystkich Państwa prawdopodobnie posiadam, ale można nadsyłać nowe:)
Co Państwo na to?
Żeby pozbawić Państwa lęku przed podejrzeniem o samochwalstwo i zachęcić do porzucenia myśli o źle rozumianej skromności, mogę uzbierać kilka biografii i opublikować je razem, w pierwszym rzucie. A po paru dniach pierwsi będą ostatnimi (w porządku bloga), a spóźnialscy będą na górze:) Ale sprawa naprawdę wydaje się pożyteczna, mielibyśmy nieco inną wersję "Norwidologów portretu własnego".
Zdjęcia wszystkich Państwa prawdopodobnie posiadam, ale można nadsyłać nowe:)
Co Państwo na to?
Żeby pozbawić Państwa lęku przed podejrzeniem o samochwalstwo i zachęcić do porzucenia myśli o źle rozumianej skromności, mogę uzbierać kilka biografii i opublikować je razem, w pierwszym rzucie. A po paru dniach pierwsi będą ostatnimi (w porządku bloga), a spóźnialscy będą na górze:) Ale sprawa naprawdę wydaje się pożyteczna, mielibyśmy nieco inną wersję "Norwidologów portretu własnego".
niedziela, 20 stycznia 2013
Album ofiarowany Teodorowi Jełowickiemu w 1874 r.
Kolejne cuda: Norwidowy album ofiarowany Jełowieckiemu, z wieloma znanymi rysunkami poety. Publikuję razem wszystkie ilustracje ze środka. W przyszłości postaram się opublikować je pojedynczo z opisami.
Reszta ilustracji ukaże się po kliknięciu w "Czytaj więcej" poniżej.
Reszta ilustracji ukaże się po kliknięciu w "Czytaj więcej" poniżej.
sobota, 19 stycznia 2013
Salonowa prośba o pomoc
Szanowni Państwo, przyjaciele Norwida i moi.
Mam ogromną prośbę o przesyłanie mi informacji o wszelkich związanych z poetą i epoką publikacjach, których są Państwo Autorami bądź czytelnikami. Chodzi zwłaszcza o teksty nowe i najnowsze. Część artykułów jest publikowana w uczelnianych pismach, nie jestem w stanie bezustannie sprawdzać wszystkich czasopism w Polsce i w świecie. Odwagi!
To nie będzie samochwalstwo, ale istotna pomoc w tworzeniu bazy wiedzy o poecie i najnowszych publikacjach na jego temat. O dostęp do takich informacji jest nadal bardzo trudno, zwłaszcza komuś, kto nie tkwi w naukowym środowisku. Skoro już ktoś pisze, to chyba powinno mu zależeć, aby jak najwięcej osób tekst później czytało. Nasz salon ma już ok. 200 odwiedzin dziennie, tak więc informacja w świat pójdzie i przyniesie wawrzyny Autorom.
Wiedzą Państwo o ciekawej konferencji - proszę pisać. O nowym doktoracie - pisać! O ciekawej książce - pisać! O wystawie - pisać!
Bardzo proszę...
ac
Mam ogromną prośbę o przesyłanie mi informacji o wszelkich związanych z poetą i epoką publikacjach, których są Państwo Autorami bądź czytelnikami. Chodzi zwłaszcza o teksty nowe i najnowsze. Część artykułów jest publikowana w uczelnianych pismach, nie jestem w stanie bezustannie sprawdzać wszystkich czasopism w Polsce i w świecie. Odwagi!
To nie będzie samochwalstwo, ale istotna pomoc w tworzeniu bazy wiedzy o poecie i najnowszych publikacjach na jego temat. O dostęp do takich informacji jest nadal bardzo trudno, zwłaszcza komuś, kto nie tkwi w naukowym środowisku. Skoro już ktoś pisze, to chyba powinno mu zależeć, aby jak najwięcej osób tekst później czytało. Nasz salon ma już ok. 200 odwiedzin dziennie, tak więc informacja w świat pójdzie i przyniesie wawrzyny Autorom.
Wiedzą Państwo o ciekawej konferencji - proszę pisać. O nowym doktoracie - pisać! O ciekawej książce - pisać! O wystawie - pisać!
Bardzo proszę...
ac
A Dorio ad Phrygium - autograf
Zgodnie z obietnicą publikuję pierwsze ze źródeł: rękopis poematu "A Dorio od Phrygium" ze zbiorów Cyfrowej Biblioteki Nrodowej Polona; całość pod adresem:
http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=5603&from=editionindex&from=-3search&dirids=10&lang=pl
W przypadku publikacji wielostronicowych część zdjęć będzie widoczna (rozwinięta) po kliknięciu w tekst "Czytaj więcej" pod inicjalnymi fotografiami.
http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=5603&from=editionindex&from=-3search&dirids=10&lang=pl
W przypadku publikacji wielostronicowych część zdjęć będzie widoczna (rozwinięta) po kliknięciu w tekst "Czytaj więcej" pod inicjalnymi fotografiami.
Zmiany w salonie
Jak zapewne zauważyli Państwo, u góry strony pojawiło się nowe menu odsyłające do pogrupowanych tematycznie kategorii wpisów. Na razie jest tych kategorii osiem.
Pomniki - zbierają poświęcone Norwidowi monumenty, tablice i medale
Książki - publikacje na temat poety
Pingebat - dzieła plastyczne Norwida
Konferencje - informacje o sympozjach naukowych
Atg - Norwidowe autografy dostępne w internecie
Agora - miejsce do zamieszczania ogłoszeń, np. o pomocy w poszukiwaniach, chęci sprzedaży czy wymiany książek
Dialogi - pole do wymiany myśli.
Kolejność tych kategorii może się zmieniać, jest zależna od ilości wpisów, mogą też powstawać nowe. Mam nadzieję, że ułatwi to nam nawigację w salonie i łatwiejsze docieranie do archiwalnych wpisów.
Oczywiście zapraszam do zgłaszania wszelkich sugestii co do układu i zawartości bloga.
Rozpoczynam publikowanie Norwidowych rękopisów i dzieł plastycznych. Postaram się systematycznie udostępnić wszystko, co można znaleźć w internecie. Czyli źródła, źródła, źródła...
Pomniki - zbierają poświęcone Norwidowi monumenty, tablice i medale
Książki - publikacje na temat poety
Pingebat - dzieła plastyczne Norwida
Konferencje - informacje o sympozjach naukowych
Atg - Norwidowe autografy dostępne w internecie
Agora - miejsce do zamieszczania ogłoszeń, np. o pomocy w poszukiwaniach, chęci sprzedaży czy wymiany książek
Dialogi - pole do wymiany myśli.
Kolejność tych kategorii może się zmieniać, jest zależna od ilości wpisów, mogą też powstawać nowe. Mam nadzieję, że ułatwi to nam nawigację w salonie i łatwiejsze docieranie do archiwalnych wpisów.
Oczywiście zapraszam do zgłaszania wszelkich sugestii co do układu i zawartości bloga.
Rozpoczynam publikowanie Norwidowych rękopisów i dzieł plastycznych. Postaram się systematycznie udostępnić wszystko, co można znaleźć w internecie. Czyli źródła, źródła, źródła...
Muzeum diecezjalne w Drohiczynie
Pan Józef Kapaon naprowadził mnie dziś na artykuł o drohiczyńskim muzeum. Bezpośredniego związku z Norwidem to nie ma, ale, ponieważ np. do Korczewa niedaleko, dzielę się, bo może kogoś ścieżki zawiodą w tamte strony, a zbiory rzeczywiście niezwykłe.
Na zachętę historia o której nigdy wcześniej nie słyszałem: kielich mszalny z podgrzewaną duszą, aby sprawującemu w temperaturze -50 stopni na Syberii Eucharystię księdzu usta nie przymarzły do metalowego naczynia. Polak potrafi...
Całość i zdjęcia tutaj:http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120503/MAGAZYN/120429679
Na zachętę historia o której nigdy wcześniej nie słyszałem: kielich mszalny z podgrzewaną duszą, aby sprawującemu w temperaturze -50 stopni na Syberii Eucharystię księdzu usta nie przymarzły do metalowego naczynia. Polak potrafi...
Całość i zdjęcia tutaj:http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120503/MAGAZYN/120429679
piątek, 18 stycznia 2013
"Czas i prawda" w "Kulturze"
W numerze 4/1948 paryskiej "Kultury" opublikowano fotografię rękopisu "Czasu i prawdy" za fototypicznym wydaniem Borowego z 1947 roku. Rzecz o tyle ciekawa, iż jest to pierwsza w historii "Kultury" ilustracja włamana i wydrukowana w tym czasopiśmie. Wcześniej, ze względu na koszty, redakcja drukowała tylko teksty. Nieco później pojawiły się tu przedruki ilustracji Józefa Czapskiego (kwiecień 1950). Ale od Norwida bogacenie graficzne się zaczęło.
Dziękuję za zdjęcia i informacje Grzegorzowi Musidlakowi.
Dziękuję za zdjęcia i informacje Grzegorzowi Musidlakowi.
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Konferencja "Kulturowy wymiar twórczości Cypriana Norwida"
Katedra
Teorii i Kultury i Sztuki KUL JPII oraz Towarzystwo Naukowe KUL JPII mają
zaszczyt zaprosić na międzynarodową konferencję naukową
Kulturowy wymiar twórczości Cypriana Norwida
Konferencja planowana
jest w dniach od 5 do 7 listopada 2013 r. w Lublinie. Chcemy, aby spuścizna autora
Vade-mecum stała się obiektem namysłu
badaczy reprezentujących różne dziedziny humanistyki w tym m.in. filologów, kulturoznawców, historyków sztuki, historyków,
socjologów, filozofów i teologów.
Proponujemy następujące
kręgi problemowe:
Kulturowe źródła
twórczości Norwida.
Metafizyczne i teoriopoznawcze
inspiracje oraz wątki myśli Norwida.
Norwid wobec dziedzictwa
cywilizacyjnego.
Norwidowa ocena
wydarzeń dziejowych i projektów politycznych.
Teoria sztuki i
dokonania plastyczne Norwida.
Dawne i współczesne religie
w optyce Norwida.
Osoby zainteresowane
udziałem prosimy o nadsyłanie roboczych tytułów referatów wraz z abstraktem
(300 słów) najdalej do końca lutego 2013
r. na adres rzajac@kul.pl
. W późniejszym terminie zostanie podana wysokość opłaty konferencyjnej.
Dr
hab. Ryszard Zajączkowski
niedziela, 13 stycznia 2013
Henryk Markiewicz: zaproszenie do dyskusji o poetyce Norwida
Za łaskawą zgodą profesora Henryka Markiewicza przytaczam tu kilka wątpliwości i pytań dotyczących Norwidowej poetyki i naszej nań reakcji. Sformułowane były jako uwagi do moich pomysłów interpretacyjnych "Fortepianu Szopena", jednak dotyczą spraw znacznie ogólniejszych, w jakiejś mierze ciągle aktualnego problemu "niezrozumialstwa" tej poezji. Zapraszam badaczy i miłośników do dyskusji.
Proszę o zabieranie głosów - mailem lub w komentarzu pod spodem, będę kolejne wypowiedzi dołączał do głównego wpisu. Nie mam możliwości powiadamiania o kolejnych głosach, tak więc proszę czasem zaglądać w ten wpis, czy coś się zmieniło.
HM: "Przyznam się jednak do pytania zapewne heretyckiego z punktu widzenia norwidologów: czy metaforyka Norwida jest zawsze udatna? Czy hermetyczność i wielointerpretowalność tak skrajna jest siłą czy słabością tej poezji i czy zasługuje ona na tak bezwarunkową aprobatę?"
AC: Oczywiście ma Pan rację, jest sporo słabych wierszy i zbyt wydumanych konstrukcji logicznych i niejasności językowych, często ciężko w tej magmie pojąć, "co poeta chciał powiedzieć". Ale z drugiej strony rozwiązywanie tych zagadek jest wielkim wyzwaniem i przygodą poznawczą. To przyciąga kolejne pokolenia do Norwida, ciągle fascynuje i każe szukać zrozumienia. Te trudności i wieloznaczności oceniam jako szczególną wartość, zwłaszcza że nie są to tylko zabawy lingwistyczne, ale zazwyczaj próby ujęcia jakiegoś sensu. Jako uczeń prof. Sawickiego stoję na stanowisku, aby być blisko tekstu i starać się jemu oddać świadectwo, ograniczając nadinterpretację i potoki swobodnych skojarzeń. A po latach obcowania z tekstami poety trudno obiektywnie ocenić, czy jest on hermetyczny, dla mnie (poza wieloma niezrozumiałościami) jest bardzo czytelny i z wielką przyjemnością przez ostatnich parę miesięcy czytam sobie jego listy do poduszki... Tak, do tego doszło... Czyli poeta dla amatorów (od amo, amare...). A więc nie dla wszystkich.
HM: "Poza wieloma niezrozumiałościami - bardzo czytelny" – czy nie ma tu sprzeczności? Nadto - rozwiązywanie zagadek może być fascynujące, ale czy na tym polega satysfakcja estetyczna? I czy fascynujące jest również rozwiązanie takiej zagadki, któremu towarzyszy świadomość, że skonstruowana ona została niefortunnie? Czy fascynująca jest również nierozwiązywalność zagadki i brak zgody na proponowane rozwiązania i to w miejscach kluczowych dla sensu utworu? Czy to jest siła czy słabość tej poezji?
I jest pierwszy głos: Rolf Fieguth (14.01)
Proszę o zabieranie głosów - mailem lub w komentarzu pod spodem, będę kolejne wypowiedzi dołączał do głównego wpisu. Nie mam możliwości powiadamiania o kolejnych głosach, tak więc proszę czasem zaglądać w ten wpis, czy coś się zmieniło.
HM: "Przyznam się jednak do pytania zapewne heretyckiego z punktu widzenia norwidologów: czy metaforyka Norwida jest zawsze udatna? Czy hermetyczność i wielointerpretowalność tak skrajna jest siłą czy słabością tej poezji i czy zasługuje ona na tak bezwarunkową aprobatę?"
AC: Oczywiście ma Pan rację, jest sporo słabych wierszy i zbyt wydumanych konstrukcji logicznych i niejasności językowych, często ciężko w tej magmie pojąć, "co poeta chciał powiedzieć". Ale z drugiej strony rozwiązywanie tych zagadek jest wielkim wyzwaniem i przygodą poznawczą. To przyciąga kolejne pokolenia do Norwida, ciągle fascynuje i każe szukać zrozumienia. Te trudności i wieloznaczności oceniam jako szczególną wartość, zwłaszcza że nie są to tylko zabawy lingwistyczne, ale zazwyczaj próby ujęcia jakiegoś sensu. Jako uczeń prof. Sawickiego stoję na stanowisku, aby być blisko tekstu i starać się jemu oddać świadectwo, ograniczając nadinterpretację i potoki swobodnych skojarzeń. A po latach obcowania z tekstami poety trudno obiektywnie ocenić, czy jest on hermetyczny, dla mnie (poza wieloma niezrozumiałościami) jest bardzo czytelny i z wielką przyjemnością przez ostatnich parę miesięcy czytam sobie jego listy do poduszki... Tak, do tego doszło... Czyli poeta dla amatorów (od amo, amare...). A więc nie dla wszystkich.
HM: "Poza wieloma niezrozumiałościami - bardzo czytelny" – czy nie ma tu sprzeczności? Nadto - rozwiązywanie zagadek może być fascynujące, ale czy na tym polega satysfakcja estetyczna? I czy fascynujące jest również rozwiązanie takiej zagadki, któremu towarzyszy świadomość, że skonstruowana ona została niefortunnie? Czy fascynująca jest również nierozwiązywalność zagadki i brak zgody na proponowane rozwiązania i to w miejscach kluczowych dla sensu utworu? Czy to jest siła czy słabość tej poezji?
I jest pierwszy głos: Rolf Fieguth (14.01)
RF: Chętnie witam pana Henryka Markiewicza i Pana Cedrę przyłączając
się do dyskusji. Proponuję wstępną separację spontanicznych i zmiennych reakcji
prywatnych na teksty i procedery Norwida od postawy literaturoznawcy. Moim
zdaniem literaturoznawca ma przez długi czas wykazać owczą cierpliwość,
graniczącą z obojętnością, ze swoim przedmiotem. Wzorcem tu może być geolog,
który opisuje pewną górę nie zastanawiając się, czy góra ta jest piękniejsza
czy mniej piękna niż inne góry świata. W tym duchu norwidolog miałby odroczyć
wartościowanie zarówno słabości jak i mocnych momentów w twórczości autora
Psalmów-psalmu czy Assunty do (późnej często) chwili optymalnego zrozumienia.
Podzielam przekonanie p. Cedry, że Norwida można w końcu zrozumieć (inna
kwestia, czy warto go zrozumieć), i że takie przekonanie mocno mobilizuje
majstrów, czeladników, uczniów i kibiców naszego cechu, który stał się i moim
cechem. Przyznam się jednak, że chwile iluminacyjnego zrozumienia potrafią
mocno osłabić nasz zmysł krytyczny, i że wskutek tego zbyt łatwo popadamy
czasami w stany euforycznej adoracji naszego Mistrza, który był w końcu niczym
lepszym niż biednym outsiderem. Sam zamierzam zresztą szerzyć adorację na mój
sposób przygotowując książkę o Quidamie, perle (nie: arcydziele) w twórczości biednego Norwida i w polskiej
literaturze XIX-wiecznej. Ale wszystko jedno, czy zdecydujemy się w
naszych studiach na adorację tego autora czy jakiegoś jego tekstu, czy na
zrzędzenie nad jego licznymi słabościami, czy na aksjologiczną abstynencję -
decydująca będzie jakość naszego zrozumienia autora Milczenia.
Rolf Fieguth
Głos 2: Łukasz Niewczas
ŁN: Pozwolę sobie na kilka uwag:
1. Pytanie o wartość i „udatność” Norwidowskiej metafory, podobnie jak pytanie o wartość całego Norwidowskiego dzieła, nie jest wcale żadną herezją – także z punktu widzenia norwidologów. Przekonanie o tym, że nie jest to twórczość w swym poziomie równa jest raczej dość powszechne.
2. Podejrzewam – choć mogę się mylić – że pytanie prof. Markiewicza o metaforykę Norwida nie dotyczy tylko wąsko rozumianej przenośni, ale raczej wszystkich zabiegów, które generują w jego poezji wieloznaczeniowość (obok metafory także alegoria, symbol, polisemie, homonimie, poniekąd porównanie etc.). Mówiąc krótko – chodzi Profesorowi (jeśli dobrze rozumiem) o semantykę poetycką, być może też o obrazowość. Zdarzają się tu Norwidowi nieudolności (np. zbyt mocna dysharmonia dyskursu i obrazu, czy też to, co niegdyś prof. Stefanowska nazwała „przymusem konceptu”). W moim przekonaniu znacznie przeważają jednak „udatności”.
3. Przekonanie o „skrajnej hermetyczności i wielointerpretowalności” Norwida wydaje mi się tyleż powszechne, co przesadzone. Norwid jest jednak raczej poetą dążącym do komplementarności sensu, ukierunkowującym znaczenie, choć często w sposób przewrotny i niejednoznaczny. Nieraz dopowiada coś i zarazem komplikuje w jednym i tym samym ruchu. Nie jest to jednak poeta, który zmierza do tego, by sens rozpraszał się w nieokreśloności. Sytuacje kiedy lektura Norwidowskiego wiersza kieruje ku aporii są dość rzadkie, jakkolwiek mają czasem miejsce. Inna sprawa, że wiersze w których tak się dzieje, okazują się przez to szczególnie interesujące.
4. Przy czym, rzecz jasna, mówić mogę tu tylko o własnych przekonaniach, budowanych na właściwym mi sposobie czytania Norwida, gdyż bardzo wiele w tej materii zależy od orientacji badawczej interpretatora i woli jego lekturowej mocy. W odpowiednich rękach i Konopnicka z Asnykiem okażą się hermetyczni. Ciemność i wieloznaczność tekstu bywa dzisiaj często tyleż funkcją tekstu, co czytającego.
5. Upraszczając, pytania prof. Markiewicza dają się sprowadzić do kwestii następujących: czy trudność Norwida jest do przezwyciężenia, czy jest ona siłą czy słabością jego poezji oraz co począć z tym, że bywa Norwid nieudolny. Sądzę że: trudność jest do przezwyciężenia, najczęściej jest siłą tej poezji, a pojawiającą się niekiedy nieudolność można chyba poecie wybaczyć. Trudność poezji Norwida jest jednym z tych czynników, które sytuują go w bliskości literatury współczesnej.
6. Myślę, że bardzo ładnym, choć niezamierzonym głosem w tej akurat dyskusji, jest fragment ze wstępu do książki Henryka Siewierskiego (poprzedni wpis na blogu).
Pozdrawiam serdecznie
Łukasz Niewczas
Kłaniam się Panom i najpiękniej pozdrawiam
Głos 2: Łukasz Niewczas
ŁN: Pozwolę sobie na kilka uwag:
1. Pytanie o wartość i „udatność” Norwidowskiej metafory, podobnie jak pytanie o wartość całego Norwidowskiego dzieła, nie jest wcale żadną herezją – także z punktu widzenia norwidologów. Przekonanie o tym, że nie jest to twórczość w swym poziomie równa jest raczej dość powszechne.
2. Podejrzewam – choć mogę się mylić – że pytanie prof. Markiewicza o metaforykę Norwida nie dotyczy tylko wąsko rozumianej przenośni, ale raczej wszystkich zabiegów, które generują w jego poezji wieloznaczeniowość (obok metafory także alegoria, symbol, polisemie, homonimie, poniekąd porównanie etc.). Mówiąc krótko – chodzi Profesorowi (jeśli dobrze rozumiem) o semantykę poetycką, być może też o obrazowość. Zdarzają się tu Norwidowi nieudolności (np. zbyt mocna dysharmonia dyskursu i obrazu, czy też to, co niegdyś prof. Stefanowska nazwała „przymusem konceptu”). W moim przekonaniu znacznie przeważają jednak „udatności”.
3. Przekonanie o „skrajnej hermetyczności i wielointerpretowalności” Norwida wydaje mi się tyleż powszechne, co przesadzone. Norwid jest jednak raczej poetą dążącym do komplementarności sensu, ukierunkowującym znaczenie, choć często w sposób przewrotny i niejednoznaczny. Nieraz dopowiada coś i zarazem komplikuje w jednym i tym samym ruchu. Nie jest to jednak poeta, który zmierza do tego, by sens rozpraszał się w nieokreśloności. Sytuacje kiedy lektura Norwidowskiego wiersza kieruje ku aporii są dość rzadkie, jakkolwiek mają czasem miejsce. Inna sprawa, że wiersze w których tak się dzieje, okazują się przez to szczególnie interesujące.
4. Przy czym, rzecz jasna, mówić mogę tu tylko o własnych przekonaniach, budowanych na właściwym mi sposobie czytania Norwida, gdyż bardzo wiele w tej materii zależy od orientacji badawczej interpretatora i woli jego lekturowej mocy. W odpowiednich rękach i Konopnicka z Asnykiem okażą się hermetyczni. Ciemność i wieloznaczność tekstu bywa dzisiaj często tyleż funkcją tekstu, co czytającego.
5. Upraszczając, pytania prof. Markiewicza dają się sprowadzić do kwestii następujących: czy trudność Norwida jest do przezwyciężenia, czy jest ona siłą czy słabością jego poezji oraz co począć z tym, że bywa Norwid nieudolny. Sądzę że: trudność jest do przezwyciężenia, najczęściej jest siłą tej poezji, a pojawiającą się niekiedy nieudolność można chyba poecie wybaczyć. Trudność poezji Norwida jest jednym z tych czynników, które sytuują go w bliskości literatury współczesnej.
6. Myślę, że bardzo ładnym, choć niezamierzonym głosem w tej akurat dyskusji, jest fragment ze wstępu do książki Henryka Siewierskiego (poprzedni wpis na blogu).
Pozdrawiam serdecznie
Łukasz Niewczas
sobota, 12 stycznia 2013
Henryk Siewierski, Architektura słowa
Ukazał się zbiór artykułów z wieloletniej działalności Henryka Siewierskiego na polu norwidologii. Oto informacje ze strony wydawcy:
| |
„Najpierw chyba było odkrycie, że poeta trudny wcale nie jest niezrozumiały. Zrozumienie wymagało trudu uważnej, dociekliwej lektury, rozwiązywania czasem filologicznych i kulturowych zagadek. Ale trud się po stokroć opłacał, bo prowadził do odkrycia niespodziewanych znaczeń i możliwości słowa, wolnego słowa sztuki, które jednak w swej wolności służyło też niezależnej i stawiającej sobie wysokie wymagania poznawcze myśli. A jeśli były niedomówienia, jeśli nie wszystko dało się jednoznacznie zrozumieć, to sam Norwid podpowiadał, że może tak zostać, bo kto zanadto chce coś odkryć, może gdzieś zasłonić, bo w tej rzeczywistości, o której mówi jego poezja, nie brak rzeczy mistycznych i nieodgadnionych” (ze Wstępu).
Henryk Siewierski, profesor w Departamencie Teorii Literatury i Literatur Universidade de Brasília. Był adiunktem w Instytucie Filologii Polskiej UJ, a w latach 1981-1985 wykładowcą języka i literatury polskiej na Uniwersytecie Lizbońskim. Opublikował m.in. Spotkanie narodów (1984), Jak dostałem Brazylię w prezencie (1998), História da literatura polonesa (2000), Raj nie do utracenia. Amazońskie silva rerum (2006). Przełożył na język portugalski m.in. dzieła Brunona Schulza, a na język polski wiersze Fernanda Pessoi.
|
Spis treści:
Wstęp 7
Czy Norwidowska "definicja" muzyki? s. 11
"Promethidion". Próba interpretacji 30
"Architektura słowa". Wokół Norwidowskiej teorii i praktyki słowa 77
Słowo o samotności i międzyludzkim obcowaniu 119
Słowo o wolności i niewoli 140
"Ludzkości wstrząśnięte sumienie": Norwid o opinii 147
Cytat z Norwida 165
Emigracja przeciw emigracji 170
Norwidowska droga poznania 181
Czytanie "Assunty" 219
Czytanie "Quidama" 237
Spis ilustracji 257
Nota bibliograficzna 259
Indeks nazwisk 261
Karel Demel - ilustrator książek Norwida
Natrafiłem w internecie na nazwisko znanego czeskiego grafika, który ilustrował wydanie "Fortepianu Szopena" z 1976 roku, "Czarne kwiaty" i inne przekłady z polskiej literatury. Czy ktoś z Państwa widział te książki i mógłby podzielić się grafikami z nich?
Pierwsze ślady:
http://www.svkul.cz/doc/plk/00887.pdf
http://www.antikvariaty.cz/index.php?action=ShowPicture&id=13640
piątek, 11 stycznia 2013
Norwidowa polownia
Na dziedzińcu Domu św. Kazimierza nie ma już od ponad dwu lat starego drzewa (polowni), która rosła tam już w czasach pobytu poety. Uszkodzone w lipcu 2010 roku przez burzę drzewo zostało ścięte. Kiedyś już o tym pisałem. Smutne.
Natrafiłem na opis i dokumentację tego wydarzenia na angielskojęzycznym blogu:
http://notimeforpoetry.blogspot.com/2010/08/cyprian-norwids-tree.html
Cyprian Norwid: Eine Auswahl aus seinen Werken
Znalazłem w internecie informację o niemieckojęzycznym wyborze utworów (nowel?) Norwida z 1907 roku, Minden, Bruns, tłumaczenie von J.P. d'Ardeschah, czyli Jan Kaczkowski, tłumacz m.in. "Chłopów":
http://catalog.hathitrust.org/Record/008957967
http://catalog.hathitrust.org/Record/008957967
Są wewnątrz jakieś ilustracje. Czy ktoś z salonowiczów miał może kiedyś tę rzecz w ręku i coś więcej o niej wie?
12.01: I już mamy cenne uzupełnienie od prof. Rolfa Fiegutha (jest w komentarzu pod wpisem, ale zamieszczam także tu jako bardziej czytelne):
Książkę mam w swojej bibliotece, Frontispis portret C.N. Fr. Siedleckiego; przed s. 120 autoportret starca Norwida, Artystyczne opracowanie druku Theo Hermann. Treść: Przedmowa tłumacza; Cywilizacja, Stygmat, Tajemnica Lorda Singelworth. "Ad Leones!", Bransoletka, Garstka piasku, Ostatnia z bajek, Milczenie.
Jest to podobno pierwsza pośmiertna publikacja książkowa, a na pewno w obcym języku. Wydawca J.C.C.Bruns musiał być w co najmniej pośrednim kontakcie ze Stanisławem Przybyszewskim.
Dziękuję.
12.01: I już mamy cenne uzupełnienie od prof. Rolfa Fiegutha (jest w komentarzu pod wpisem, ale zamieszczam także tu jako bardziej czytelne):
Książkę mam w swojej bibliotece, Frontispis portret C.N. Fr. Siedleckiego; przed s. 120 autoportret starca Norwida, Artystyczne opracowanie druku Theo Hermann. Treść: Przedmowa tłumacza; Cywilizacja, Stygmat, Tajemnica Lorda Singelworth. "Ad Leones!", Bransoletka, Garstka piasku, Ostatnia z bajek, Milczenie.
Jest to podobno pierwsza pośmiertna publikacja książkowa, a na pewno w obcym języku. Wydawca J.C.C.Bruns musiał być w co najmniej pośrednim kontakcie ze Stanisławem Przybyszewskim.
Chciałbym jeszcze dodać bardzo interesujące źródło
informacji o Max Bruns, wydawcy książki Norwida - proszę zobaczyć pod
W katalogu Staatsbibliothek Berlin widziałem, że Bruns w
swoim czasie wydał także Maxa Dauthendeya, jednego z kumpli (Maksiu) Stasia
Przybyszewskiego.
Pozdrawiam, Rolf FieguthDziękuję.
Margaret Evans (Clear the track)
Statek, którym Norwid płynął do Nowego Jorku, był w XIX wieku dobrze znanym środkiem transportu. Oto hasło z Wikipedii i poświęcona mu tradycyjna pieśń żeglarska:
The Margaret Evans was a London packet ship (sailing between New York and London on a regular schedule). She was 899 tons, built 1846 in New York by Westervelt & MacKay and owned by E.E. Morgan. She continued sailing into the 1860s. The ship is celebrated in the chanty "Clear the track", also called "Clear the track, let the bullgine run" or simply "Margaret Evans". As many sailors signed on many different ships within their lives, they brought their songs along with them and many melodies and words were adapted and exchanged. Thats why remarkable derivations of "Clear the track", that originally was written about the "Margaret Evans", can be found (for further informations see "here" - accessed March 30, 2009). Thus, the music was passed on to more and more people.
The chanty was f.e. recorded by Alan Mills, by Gilbert Lacombe and by Four Shipmates (Musical group). You can listen to a sample of Alan Mills version of that chanty on the Website of "Smithsonian Global Sound" (accessed March 30, 2009).
Clear the track (lyrics)
O the smartest clipper you can find
A ho way ho are you 'most done
Is the Margeret Evans of the Blue Cross Line
So clear the track let the bullgine run
wtorek, 8 stycznia 2013
Życie emigrantów w Nowym Yorku (1825-1863)
Googlebooks umożliwia lekturę obszernych fragmentów książki Roberta Ernsta "Immigrant Life in New York City, 1825-1863". Co prawda po angielsku, ale to nie problem dla kogoś, kto chciałby się czegoś więcej dowiedzieć o warunkach życia za oceanem w czasach pobytu tam Norwida.
Link:
niedziela, 6 stycznia 2013
Mierosławka
Ruszają obchody 150 rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Polecam z tej okazji artykuł Przemysława Blocha o powstańczym uzbrojeniu (i nie tylko).
Wprowadzenie tutaj:
http://www.adwokatbloch.com/index.php?p=3&agid=192
A główny tekst tu:
http://www.docstoc.com/docs/135994133/Karabin-mieros%C5%82awka-pomys%C5%82u
Wprowadzenie tutaj:
http://www.adwokatbloch.com/index.php?p=3&agid=192
A główny tekst tu:
http://www.docstoc.com/docs/135994133/Karabin-mieros%C5%82awka-pomys%C5%82u
sobota, 5 stycznia 2013
Jakubowski na Ebay-u
Prawdziwa robota nigdy się nie kończy... Co parę miesięcy jak bumerang powraca temat Augusta Antoniego Jakubowskiego, inspirowany kolejnymi znaleziskami pana Przemysława Blocha z Nowego Jorku. Przygotowałem nawet krótki tekst do jednego z czasopism polonistycznych o tych niesamowitych historiach, a tu proszę, kolejna korespondencja p. Blocha: na Ebay-u można kupić pierwsze wydanie "Remebrances of a Polish Exile", w bardzo dobrym stanie, z niezwykłą dedykacją. Jedyne 500 dolarów;):
Dzięki odnalezieniu w USA "Boskiej komedii" należącej do Norwida, historii Numy Łepkowskiego i jego związków z Jakubowskim, dopisujemy kolejną osobę: Aleksandra Bielaskiego, kolejnego powstańca internowanego w Austrii, który uciekł do Francji i stamtąd udał się do Stanów. Może i z nim spotkał się Norwid w Nowym Jorku...
http://www.ebay.com/itm/1835-POLISH-POLAND-EXILE-in-U-S-MEMOIR-Book-SIGNED-by-FRIEND-of-ABRAHAM-LINCOLN-/330853221234?pt=Antiquarian_Collectible&hash=item4d08638372
Oto opis książki:
Subskrybuj:
Posty (Atom)