| Odlew dłoni kompozytora w warszawskim muzeum |
Krzysztof Andrzej Jeżewski
O CHOPINIE
Ci, co twierdzą, że Chopin nie był mistykiem, niech zabiorą się na serio do… słuchania jego muzyki. Ale tak, by uchwycić jej message, przesłanie. Czyż sam kompozytor nie powiedział, że „nie ma muzyki bez ukrytej myśli” („point de musique sans arrière-pensée” wg przekazu Ravela). A nawet gdyby był agnostykiem jak chcą niektórzy, liczy się przede wszystkim jego muzyka z tym wszystkim, co pragnie (podświadomie) wyrazić. Czyż artysta nie jest narzędziem sił tajemnych ? A przecież już w wieku lat osiemnastu Chopin pisał do Tytusa Woyciechowskiego: „ Od tygodnia nicem nie napisał ani dla ludzi, ani dla Boga”. Podobnie jak Jan Sebastian Bach, który dedykował większość swoich dzieł „ku najwyższej chwale Boga”... Świadectwa Norwida i Liszta są tu wyjątkowo cenne i wymowne. Zwróćmy zwłaszcza uwagę na IV strofę „Fortepianu Szopena”: