Sprowokowany przez "norwidystyczny" unikat prof. Krzysztofa Jeżewskiego przesyłam informacje o kolejnym takim unikacie. Tekst ten był już publikowany; zob. "Akapit. Rocznik Towarzystwa Bibliofilów Polskich w Warszawie". Tom 3/2008, s. 48-52.
(TK)
Tomasz Korpysz
Sobótkowe ślady bibliofilskiej przyjaźniPrzyczynek do historii norwidianów JWG
Postaci Juliusza Wiktora Gomulickiego i Józefa Mariana Chudka w środowisku bibliofilów przedstawiać nie trzeba. Obaj są dobrze znani jako autorzy różnych prac (od niekiedy drobnych komentarzy, recenzji oraz zestawień bibliograficznych począwszy, poprzez szkice na temat literatury, varsaviana czy wspomnienia i sylwetki, aż po przekłady i utwory literackie), ale przede wszystkim jako wybitni znawcy, miłośnicy i zbieracze książek – bibliofile i bibliolodzy[1]. Ich ogromne, wielotysięczne i znakomite, pełne cymeliów zbiory budziły uzasadnioną zazdrość wszystkich książkolubów. Z kolei wiedza nabyta przez lata intensywnych lektur oraz różnego typu kwerend i wytrwałego szperactwa, do którego obaj mieli szczególne predyspozycje i zamiłowanie, sprawiała, że często zwracano się do nich z pytaniami czy prośbami o pomoc w ustaleniu istotnych szczegółów czy też rozstrzygnięciu różnorakich sporów literackich, historycznych, biograficznych itp.